OLYMPUS DIGITAL CAMERA

SZYSZKOdnik środowiska


Minister Jan Szyszko poszedł na całość. Już nie tylko Puszcza Białowieska jest w niebezpieczeństwie, całej naszej przyrodzie trudno będzie przetrwać niszczycielskie rządy PiS-owskiego dygnitarza. To, co wyczynia, nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska. Wprost przeciwnie, wspiera tych, co uznają, że środowisko służy do tego, by je rabować. Każde mocniejsze lobby może liczyć na jego łaskawość.

Leśnicy nie muszą się martwić brakiem zgody na wycinanie drzew z cennych przyrodniczo obszarów. Kres ekologicznym fanaberiom położony zostanie także w miastach. Pan minister uznał bowiem, że drzewo to jedynie drewno, więc uzyskanie zezwolenia na jego wycięcie to przeżytek. Ktoś wreszcie zatroszczył się o biednych myśliwych. Dziś jeszcze nie mogą strzelać do wszystkiego, co się rusza, a każdy przecież wie, do czego zostały stworzone leśne zwierzęta, więc pan minister usankcjonuje to prawnie. Także hydrolodzy, a zwłaszcza hydrotechnicy będą wreszcie mogli zaszaleć. Przystąpią do regulacji rzek nie oglądając się, czy szkodzi to im i żyjącym dzięki nim stworzeniom.

Dzięki panu ministrowi będzie można wreszcie rozpędzić wszelkie organizacje i instytucje chroniące przyrodę. Niech teraz zajmą się czymś pożytecznym, a pieczę nad całym środowiskiem przejmie PiS-wski namiestnik. On będzie wiedział najlepiej, jak je urządzić. I tylko żal, że natura sama się przed dobrą zmianą nie obroni. Straty będą ogromne.

PS: Jak właśnie się dowiadujemy, panu ministrowi ukradziono cenne poroża, w liczbie sześciu sztuk. Może teraz będzie mu trudniej robić ze społeczeństwa jeleni.

Jadwiga Rotnicka


 Fot. www.freeimages.com